Rozproszenie narzędzi kosztuje więcej, niż się wydaje
Wiele firm rośnie „narzędzie po narzędziu". Najpierw komunikator, potem tablica zadań, później arkusz do urlopów, dysk na dokumenty i osobny system do kadr. Każde z osobna ma sens. Razem tworzą jednak codzienny chaos: pracownik nie wie, gdzie szukać, menedżer przeskakuje między pięcioma aplikacjami, a firma płaci pięć faktur.
Co tracisz przy rozproszeniu
- Czas — przeklikiwanie się między aplikacjami i szukanie informacji „gdzieś tam".
- Spójność — ten sam temat żyje w mailu, na czacie i w zadaniu jednocześnie.
- Kontrolę — trudno powiedzieć, kto ma dostęp do jakich dokumentów.
- Pieniądze — kilka abonamentów zamiast jednego.
Co zyskujesz, łącząc pracę w jednym miejscu
Gdy zadania, komunikacja, urlopy i dokumenty są w jednym systemie, znika przeskakiwanie między narzędziami. Rozmowa o projekcie toczy się przy konkretnym zadaniu, wniosek urlopowy trafia od razu do przełożonego, a dokumenty mają jasne uprawnienia. Zamiast pięciu loginów i pięciu faktur jest jeden.
Od czego zacząć
Nie trzeba przenosić wszystkiego naraz. Zacznij od obszaru, który najbardziej boli — najczęściej są to zadania i komunikacja albo urlopy i dokumenty. Gdy zespół zobaczy, że wszystko jest w jednym miejscu, kolejne obszary dołączają naturalnie.
jettz powstał właśnie po to: żeby zastąpić chaos narzędzi jedną platformą — z serwerami w UE i zgodnością z RODO.

